Naukowcy odkryli największą wadę samojezdnych samochodów

Naukowcy odkryli największą wadę samojezdnych samochodów

18.05.2017 00:00

Wiele osób nie może się doczekać, kiedy technologie, o których wiele osób mówi dzisiaj, staną się dostępne dla ogółu społeczeństwa. W szczególności duże firmy motoryzacyjne obecnie aktywnie pracują nad rozwojem pojazdów bezzałogowych. Przybliżone daty pojawienia się takiej technologii zostały już dziś nakreślone. Niektórzy kierowcy już teraz nie mogą się doczekać momentu, kiedy nie będą musieli spędzać czasu za kierownicą i rozpraszać się na drodze, bo będą mieli wolny czas, który będzie można dobrze wykorzystać. Jednocześnie większość nie zdaje sobie sprawy, że systemy bezzałogowe postawią ich przed innymi problemami.

Czego powinni obawiać się kierowcy przyszłości? Eksperci twierdzą, że najważniejszym problemem, z jakim będą musieli się zmierzyć właściciele samochodów autonomicznych, będzie choroba lokomocyjna. Można było się tego dowiedzieć dzięki specjalnemu symulatorowi, który znajduje się w jednym z angielskich miast. Ten projekt to zaimprowizowana kabina z dwoma sportowymi fotelami samochodowymi, kierownicą i prostą tablicą przyrządów. Wszystko to połączone jest z silnikiem o imponujących rozmiarach.

Większość przestrzeni symulatora zajmuje ogromny ekran, który całkowicie otacza kabinę kierowcy. Oczywiście grafika tutaj bardziej przypomina grę komputerową poprzedniej generacji, ale to wystarczy, aby uwierzyć w rzeczywistość tego, co się dzieje i całkowicie się w niej zanurzyć.

Zwykle, aby ujawnić wszystkie pomyłki podczas opracowywania nowego samochodu, trzeba poczekać na zbudowanie prototypu. Jednak ten najnowocześniejszy symulator jest bardzo dokładny, dzięki czemu już teraz możesz zacząć szukać rozwiązania poważnego problemu.

Należy zauważyć, że pojawienie się objawów choroby morskiej podczas testów na symulatorze stało się powszechnym problemem, zwanym „syndromem adaptacji symulatora”. Co wywołuje taką reakcję? Cała przyczyna tkwi w tym, że nie ma związku między doznaniami doświadczanymi przez ciało i mózg. Tak więc oczy osoby rozumieją, że jest w ruchu, ale aparat przedsionkowy, który jest odpowiedzialny za równowagę, może nie być tego świadomy.

Podczas jazdy konwencjonalnym samochodem kierowcy nie muszą borykać się z tym problemem. Trzymając koło, utrzymują równowagę między mózgiem a aparatem przedsionkowym. Ale gdy tylko to połączenie zostanie zerwane, równowaga zostaje utracona. Podczas testów można było zaobserwować dokładnie ten sam obraz. Kiedy badani zaczęli odczuwać ciężką chorobę lokomocyjną, chwycili kierownicę i wszystkie objawy zniknęły.

Dlatego nie spiesz się, aby cieszyć się z pojawienia się technologii bezzałogowych, zwłaszcza tych, które mają predyspozycje do choroby morskiej. Wiele osób myśli, że podczas podróży takim samochodem można spokojnie odpocząć, oglądać filmy i wysyłać wiadomości, jednak w rzeczywistości nie jest to takie proste.