Najważniejsze koncepcje Salonu Samochodowego w Genewie 2017
9 marca w szwajcarskiej Genewie rozpoczęły się kolejne targi motoryzacyjne - jedno z najważniejszych wydarzeń na świecie. W tym roku targi motoryzacyjne okazały się jeszcze bardziej spektakularne, ponieważ producenci zademonstrowali wiele ciekawych nowości, których wygląd coraz bardziej przypomina transport przyszłości.
Oczywiście tematem przewodnim tegorocznych targów motoryzacyjnych była technologia bezzałogowa, nad którą ciężko pracowało wiele marek. A jeśli wszystko pójdzie dobrze, samochody bez kierownicy wkrótce staną się tylko kwestią czasu. Nie obyło się bez latających samochodów, które w tej chwili wyglądają bardzo futurystycznie, a także pojazdów elektrycznych, które stały się już codziennością.
W dzisiejszym artykule chcemy Wam przedstawić najciekawsze egzemplarze z azjatyckich firm motoryzacyjnych.
Szybowiec Nissana Blade

BladeGlider to wspólne przedsięwzięcie Nissana i producentów samochodów wyścigowych Formuły 1. Taki tandem nie mógł nie wpłynąć na wygląd samochodu, więc nie dziwcie się, że zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz mocno przypomina samochód sportowy.
Ta instancja działa za pomocą pary silników elektrycznych, których moc wynosi 268 koni mechanicznych i osiąga prędkość 100 km w mniej niż 5 sekund. Tym modelem producenci chcieli pokazać, że pojazdy elektryczne mogą być równie wydajne, jak ich odpowiedniki z układem spalinowym.
Hyundai FE

Pod skrótem FE w tym przypadku ukryta jest fraza Future Eco, co dosłownie oznacza „Przyszłość środowiska”. Podobnie jak w poprzednim przypadku, ta nowość będzie działać wyłącznie na silniku elektrycznym. Ale to nie zadziała z powodu prądu, ale na bazie wodoru. Planuje się, że ta koncepcja trafi do masowej produkcji, a stanie się to bardzo szybko - w 2018 roku. Twórcy obiecują też, że koncept ten zyska bardzo wydajny układ paliwowy, który pozwoli na przejechanie nawet 800 km bez konieczności ładowania.
Toyota i-TRIL

Toyota i-TRIL nie jest do końca standardowym pojazdem, ponieważ jest mieszanką samochodu i motocykla. Ta koncepcja jest pozbawiona zwykłych elementów sterujących, a zamiast nich proponuje się zastosowanie specjalnych joysticków. Ponadto nie ma również możliwości mechanicznego przekazywania poleceń, wszystko odbywa się za pomocą sterowania głosowego. Wewnątrz kabiny zmieszczą się trzy osoby - kierowca z przodu i dwóch pasażerów z tyłu. W czasach rozwoju transportu wykorzystywano niektóre technologie zapożyczone z motocykli. Tak więc podczas zakrętów Toyota i-TRIL oblicza prawidłowy kąt nachylenia, co zapobiega przewróceniu się samochodu.
Honda NeuV

O samochodzie Honda NeuV słyszało już wielu, a niektórzy mieli nawet szczęście zobaczyć go podczas debiutu w Las Vegas. W dosłownym tłumaczeniu nazwa samochodu brzmi jak „Nowy elektryczny samochód miejski” i działa na zasadzie automatycznej usługi wymiany na przejazdy, gdy właściciel z niego nie korzysta.
Dendrobium

Dendrobium to produkt singapurskiego producenta o bardzo dziwacznym wyglądzie. Ale to nie jedyna rzecz, z której można zapamiętać ten pojazd. W końcu ten model jest gotowy do zaoferowania całkiem ciekawych technologii, w szczególności w zakresie rozwoju elektrowni. Tak więc silnik elektryczny w tym modelu został opracowany wspólnie z brytyjskimi specjalistami. Planuje się, że będzie produkowany w komplecie z dwoma silnikami, co pozwoli mu osiągnąć prędkość do 320 km/h, a do pierwszej setki dobić w zaledwie 2,7 sekundy. Jeśli ta koncepcja przyciągnie i uzyska aprobatę, to masowa produkcja Dendrobium rozpocznie się w 2020 roku.
