Popularne mity o pojazdach elektrycznych na Ukrainie
Pojazdy elektryczne, znane również jako „zielone samochody”, zyskują ogromną popularność na całym świecie, a Polska nie jest wyjątkiem. Jednak wraz ze wzrostem sukcesu rodzi się wiele różnych mitów, które mogą łatwo zmylić tych, którzy już zaczęli dbać o samochód o takim planie. Wyjaśnijmy wszystkie te nieporozumienia.
1. Ładowanie samochodów elektrycznych jest niewygodne.

Korzystając ze zwykłego gniazdka i ładując samochód elektryczny przez jeden dzień, uzyskana rezerwa wystarczy na przejechanie około 130-180 km. Jednocześnie w obrębie miasta przeciętny kierowca pokonuje dziennie około 60-80 km. Innymi słowy, stacje ładowania są przydatne tylko w przypadku długich podróży między miastami. Obecnie w Polsce działa około 400 takich stacji, z czego 100 w samym Kijowie. Wśród nich są także multistandardowe stacje dużych prędkości, które ładują akumulator do 80% w ciągu 20 minut. Ogólnie rzecz biorąc, nie ma dużych problemów z ładowaniem samochodu elektrycznego, a jeśli planujesz używać tego modelu samochodu wyłącznie do wycieczek po mieście, nie odczujesz żadnego dyskomfortu.
2. Wysoki koszt pojazdów elektrycznych eliminuje oszczędności paliwa

Zacznijmy od tego, że w ciągu ostatnich 3 lat koszt akumulatorów do pojazdów elektrycznych spadł 4-krotnie. A jeśli porównamy samochód elektryczny Nissan Leaf z samochodem konwencjonalnym, biorąc pod uwagę koszty paliwa, konserwacji itp., to okazuje się, że średnia cena za samochód elektryczny wynosi około 30-40 hrywien. za 100 km, co jest porównywalne z ceną przejazdu komunikacją miejską.
3. Moc baterii jest znacznie zmniejszona zimą

Według badań pojemność baterii spada o 1% na każdy stopień mrozu. Tak więc, jeśli temperatura powietrza na zewnątrz osiągnie -20 º , to odległość biegu zmniejszy się o 20%. Niemniej jednak pozostały zapas w zupełności wystarczy na wycieczki po mieście i codzienne zadania.
4. Pojemność baterii zaczyna spadać po długim czasie użytkowania

Liczne testy dowiodły, że pojemność akumulatora samochodu elektrycznego spada o 15% po 5 latach lub po przejechaniu 100 000 kilometrów. Jeśli weźmiemy pod uwagę firmę Nissan, to ich gwarancja obejmuje 5-8 lat eksploatacji lub 250 tys. km.
5. Pojazdy elektryczne w niewielkim stopniu przyczyniają się do ochrony środowiska.

Być może jest to prawdą, jeśli tylko niewielki odsetek kierowców jeździ pojazdami elektrycznymi. Jednak kraje UE opracowały plan, zgodnie z którym do 2030 roku wymagane jest znaczne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych – o co najmniej 40% w stosunku do 1990 roku. Tym samym do 2020 roku w większości krajów UE planowane jest przeniesienie usług taksówek miejskich na samochody elektryczne. Norwegia, Holandia i Niemcy zdecydowały się pójść jeszcze dalej, całkowicie zakazując używania i produkcji produktów motoryzacyjnych z silnikami benzynowymi lub wysokoprężnymi.
