Czy muszę rozgrzewać samochód zimą?

Czy muszę rozgrzewać samochód zimą?

12.12.2016 00:00

Czy muszę rozgrzewać samochód zimą? - dość prosty i istotny problem, z którym borykał się każdy właściciel samochodu. Ale mimo to każda osoba będzie miała własne zdanie na ten temat. W dzisiejszym artykule postanowiliśmy rozważyć wszystkie możliwe opcje działania i wybrać najbardziej optymalną.

Pierwsza skrajność: zaczęło się i od razu poszło

Ogólnie rzecz biorąc, robią to nowi właściciele samochodów, wierząc, że nowoczesne silniki napędzane olejami syntetycznymi w ogóle nie dbają o temperaturę na zewnątrz. Tymczasem nawet najwyższej jakości płyny syntetyczne zwiększają swoją lepkość w niskich temperaturach. Prowadzi to do niskiej pompowalności oleju w całym układzie, a silnik faktycznie musi pracować bez smarowania. W takich warunkach pracy różne mechanizmy oczywiście stają się bezużyteczne, ponieważ zużywają się dość intensywnie w wyniku tarcia.

Druga skrajność: grzejesz dłużej - dłużej bez naprawy

Opinia ta jest powszechna głównie wśród posiadaczy samochodów z solidnym przebiegiem, a także wśród tych, którzy mogą pochwalić się dość długim stażem. A jeśli rozważymy ten punkt z punktu widzenia stworzenia oszczędnego reżimu dla części działających z brakiem smarowania, to jest to uzasadnione. Jednak silnik, który pracował na biegu jałowym przez dłuższy czas, może z czasem ulec awarii i wymagać naprawy. Wynika to z faktu, że w takich warunkach zaczyna płynąć nadmiernie wzbogacona mieszanka paliwowa, która nie spala się całkowicie. Wszystko to prowadzi do aktywnego gromadzenia się sadzy na jej wewnętrznych mechanizmach.

Złoty środek: 5 minut i 2000 obrotów

Wielu serwisantów i techników warsztatowych apeluje o zasadę złotego środka. Oznacza to, że po uruchomieniu silnika nie należy od razu oddalać się od niego ani próbować rozgrzać go do maksimum.

Najlepszą opcją w sezonie zimowym jest rozgrzanie auta nie dłużej niż 3-5 minut, a następnie jazda bez gwałtownych przyspieszeń, nie przekraczających 2000 obr./min, aż silnik rozgrzeje się do 90º.

W ten sposób można osiągnąć pewną równowagę pod względem obciążenia przekładni i silnika, a także zaoszczędzić czas i pieniądze. Nawiasem mówiąc, wielu właścicieli samochodów jest po prostu przyzwyczajonych do obsługi swoich pojazdów w podobnym trybie, chociaż niektórzy nadal wątpią w jego poprawność i na próżno.