Mity i prawda o akumulatorach zimą

Mity i prawda o akumulatorach zimą

23.12.2016 00:00

Gdy tylko nadejdzie zima, od razu można spodziewać się problemów związanych z baterią. Należy powiedzieć, że jest to dość bolesny problem, o którym właściciele samochodów często dyskutują między sobą. Dziś przyjrzymy się kilku popularnym sezonowym problemom w tym temacie, z którymi nie borykają się tylko posiadacze e-rowerów, choć niektórzy pewnie też realizują zimowe wyjazdy, ale to już inna historia.

1. Ciężki akumulator = niezawodny akumulator

Waga akumulatora nie jest najbardziej podstawowym parametrem i nie trzeba się na nim skupiać. Tutaj sytuacja jest podobna jak w przypadku oleju silnikowego – jedna baza, ale wciąż jest dużo dodatków, które mogą się od siebie różnić. Odpowiednio, wpływając na właściwości i koszty. Ogólnie rzecz biorąc, bateria ma dość prostą konstrukcję, która jest podobna dla wszystkich marek, ale jako masę aktywną zastosowano wszelkiego rodzaju komponenty, o których producenci nie ujawniają. A maksymalny prąd rozruchowy zależy od wszystkich tych dodatków.

2. Przekroczenie „amperogodzin” może spowodować spalenie układu elektrycznego

Maksymalny prąd, jaki jest w stanie dostarczyć akumulator, to główny parametr, na który należy zwrócić uwagę przy wyborze akumulatora. Ten wskaźnik jest zawsze wskazany na obudowie akumulatora, należy kierować się skrótem CCA, który oznacza ampery zimnego rozruchu lub prąd przewijania na zimno. Im wyższa ta wartość, tym lepiej. Pamiętaj jednak, że zgodność tej liczby możesz dokładnie sprawdzić tylko w laboratorium, więc będziesz musiał wziąć słowo pisane lub wybrać markę o sprawdzonej reputacji.

Jeśli chodzi o pojemność w amperogodzinach, musi być ona nie mniejsza niż nominalna zalecana w instrukcji obsługi. Jeśli ma tendencję do dużej strony, nie ma żadnych ograniczeń, więc nie wpłynie to w żaden sposób na rozrusznik ani generator.

3. Za pomocą wtyczki ładowania można łatwo sprawdzić stan akumulatora

Jeśli kupisz samochód w przyzwoitym sklepie, sprzedawca z pewnością zademonstruje stan akumulatora. Odbywa się to za pomocą wtyczki obciążenia, która dostarcza prąd i symuluje działanie rozrusznika. Oczywiście lepsze to niż nic, ale nie należy traktować takiej formalności jako czegoś poważnego. Jak wspomniano powyżej, najbardziej podstawowym parametrem akumulatora jest prąd rozruchowy, który sprawdzany jest w temperaturze -18ºC . Z kolei wtyk obciążeniowy dostarcza bardzo mały prąd, ponadto wszystkie te manipulacje przeprowadzane są w pomieszczeniu z temperaturą pokojową.

4. „Rozpalanie” zimą to zabieg całkowicie bezpieczny dla akumulatora.

Jeśli chcesz ożywić akumulator po zimowym rozładowaniu na mrozie, musisz go zdemontować, przenieść w ciepłe miejsce i dać czas na rozmrożenie. Dopiero wtedy można rozpocząć ładowanie. To jedyny sposób, aby to zrobić, nie ma innych opcji. Jeśli nie zostanie to zrobione, a prąd zostanie natychmiast uruchomiony, w akumulatorze rozpoczną się nieodwracalne procesy, które z czasem całkowicie go wyłączą. Jeśli zauważysz, że obudowa baterii jest zauważalnie spuchnięta, możesz bezpiecznie udać się do sklepu po nową część zamienną.

Nawiasem mówiąc, zawsze możesz sprawdzić wydajność akumulatora za pomocą konwencjonalnego woltomierza. Najważniejsze, aby nie mylić napięcia z ładunkiem.