Co się dzieje z ukraińskimi drogami
To nie pierwszy rok, kiedy stan ukraińskich dróg jest niezmiennie zły. Powodem tego jest splot różnych problemów, w tym korupcja, niekompetencja odpowiedzialnych władz, a także brak rozgłosu podczas ich budowy. Dlaczego przez wiele lat nie udało się uporządkować dróg?
Opłakany stan ukraińskich dróg odnotowano 7 lat temu. W tym czasie ponad 50% nawierzchni nie spełniało niezbędnych wymagań w zakresie równości, a około 40% w zakresie wytrzymałości. W tym czasie kilku liderom, którzy planowali rozwiązać ten problem, udało się zmienić, ale znaczących rezultatów nadal nie widać. Obecnie 95% torów jest w stanie niezdatnym do użytku, z których większość nie była naprawiana od co najmniej ostatnich 30 lat. W ubiegłym roku wyremontowano tylko 1% dróg, co nie jest pocieszającym wynikiem, biorąc pod uwagę, że 40% z nich trzeba budować od podstaw.
Śmiało można powiedzieć, że teraz drogi są w najgorszym stanie. Jednocześnie są gotowi obwiniać kogokolwiek, w szczególności złe warunki klimatyczne. Jednak nie wszystko jest takie złe, są jeszcze Mołdawia, Rumunia, Gwinea i Mongolia, gdzie sytuacja na drogach jest jeszcze gorsza. Kogo to pocieszy?
Drogi na kredyt z odsetkami

Dobre drogie są cennym aktywem, który wpływa na kształtowanie się PKB. Dziś 15% PKB zależy od ukraińskich dróg, na które ogromny wpływ ma ruch pasażerski i towarowy. Dlatego nie myślcie, że gładkie i niezawodne drogi są potrzebne wyłącznie do wygodnego życia mieszkańców kraju, główną rolę odgrywają tutaj eksporterzy, którzy zgadzają się na inwestycje.
Obecne trendy pokazują, że duże obiekty infrastrukturalne w Polsce bardzo często są finansowane z pożyczek udzielanych przez organizacje międzynarodowe. Dlatego teraz ogromna część środków przeznaczonych na budowę dróg jest wydawana na spłatę kredytów. Na przykład w tym roku połowa otrzymanych inwestycji zostanie przeznaczona na spłatę długów.
Korupcja

Oczywiście klimat nie jest główną przyczyną złego stanu ukraińskich dróg. Głównym problemem jest korupcja i defraudacja. Eksperci zauważają, że najbardziej niekorzystnym okresem w tej sprawie były lata 2005-2010. W tym czasie politycy splądrowali prawie połowę przyznanych środków. Obecnie ilość kradzieży została zmniejszona o około 5-10%, co również nie może być uważane za pocieszającą prognozę, ale nadal jest pewien postęp.
Wysoki koszt dróg

Nie trzeba długo mówić o tym, że wysokiej jakości nawierzchnia drogowa to kosztowna przyjemność. Na Ukrainie koszt przebudowy autostrady to około 77 mln hrywien za 1 kilometr. Problem kosztów dróg w tym przypadku związany jest nie tylko z korupcją, ale również ze słabą konkurencją na rynku. Zagraniczni kontrahenci, którzy próbują rozwijać nowe horyzonty, często spotykają się z oporem. Nie wolno im rozwijać i poprawiać jakości, w związku z czym cierpią drogi. Na przykład w ubiegłym roku wynik w 30% przypadków napraw okazał się niezadowalający, a nowych sposobów korygowania błędów nie ma.
Niekończące się naprawy

W sumie istnieje 5 różnych kategorii dróg. Pierwsza to powłoka o grubości 20 cm, która przeznaczona jest dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 40 ton, druga i trzecia kategoria to powłoki o grubości od 8 do 12 cm dla pojazdów do 36 ton. Na Ukrainie trasy są reprezentowane głównie przez czwartą i piątą kategorię - jest to płótno o grubości 5 cm dla pojazdów nie cięższych niż 24 tony. Tak więc ciężkie ciężarówki w Polsce mogą poruszać się tylko po ograniczonej liczbie dróg.
Trzeba mieć na uwadze, że w naszym kraju większość torów powstała pod koniec ubiegłego stulecia - w przedziale między 60 a 80 lat. W tym czasie normatywne obciążenie płócien było zupełnie inne. Poza tym w rzeczywistości ciężarówki są zawsze cięższe niż przewidują normy. Okazuje się więc, że nawierzchnia drogi zużywa się szybciej niż powinna. Próbują rozwiązać ten problem przez łatanie, które eliminuje problemy tylko z wierzchnią warstwą, ale to nie pomaga. Z biegiem czasu to się zużywa, powracając do tych samych trudności, które były pierwotnie.
